Wniebowzięcie NMP

wniebowzięcie-649x1024Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny przypomina nam ciągle o celu naszej chrześcijańskiej drogi. Maryja, wzięta z ciałem i duszą do nieba, pokazuje nam cel, do którego jest przeznaczony każdy z nas w swoim człowieczeństwie. Maryja, wzięta z ciałem i duszą do nieba, ukazuje, że każdy z nas, odrodzony z wody i Ducha Świętego na życie wieczne w sakramencie chrztu świętego, jest w drodze do wieczności. Jesteśmy przeznaczeni do tego, żeby żyć z Bogiem na wieki. I dlatego święto Wniebowzięcia NMP pozwala nam patrzeć w górę i odpowiadać na to pytanie, które kiedyś – jak czytamy w Dziejach Apostolskich – postawili aniołowie uczniom po Wniebowstąpieniu Jezusa, „dlaczego stoicie i patrzycie się w niebo?” – powiedział prymas Polski, abp Wojciech Polak. Dodał, że wpatrujemy się w niebo, bo tam „jest Chrystus zmartwychwstały, jest tam Jego Matka Wniebowzięta i to jest cel naszej ziemskiej wędrówki, naszej ziemskiej pielgrzymki”. – I dlatego też nie jesteśmy ludźmi, którzy w abstrakcyjny sposób żyją, patrząc tylko w perspektywę nieba. Ale droga do nieba jest dla nas czymś konkretnym, gdy żyjemy w sposób dobry, mądry, roztropny, poprzez różne wybory, które podejmujemy tutaj na ziemi, poprzez nasze zaangażowanie, poprzez realizację przykazania miłości Boga i bliźniego – wyjaśnił hierarcha.
Obchodzone 15 sierpnia święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to jedno z najstarszych świąt maryjnych w Kościele katolickim. W polskiej tradycji znane jest jako święto Matki Bożej Zielnej. Tego dnia katolicy są zobowiązani do uczestniczenia w Eucharystii.
KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

„Modlitwa żołnierzy” – fragment płaskorzeźby Fr. Sługockiego z pomnika ks. Ignacego Skorupki przy Łódzkiej Archikatedrze.

W 1920 roku Polska rzuciła swoje serce pod Krzyż Chrystusa i stopy Jego Najświętszej Matki. Generał Maxim Weygand, szlachetny Francuz, który latem tamtego roku przebywał w Warszawie z aliancką misją wojskową i był doradcą szefa polskiego Sztabu Generalnego – gen. Tadeusza Rozwadowskiego – zapisał później w swoich pamiętnikach taki obraz modlącej się Warszawy: „W kościołach, o każdej godzinie dnia, można było widzieć mężczyzn i kobiety zanurzonych w zapamiętałej modlitwie; to jest właściwe słowo do określenia ich postawy i wyrazu ich twarzy. Wielu pomiędzy nimi, przechodząc przed ołtarzem, kładło się krzyżem na posadzce i błagało w kompletnym samozapomnieniu Tego, co może wszystko. Nigdy nie widziałem ludzi tak modlących się, jak w Warszawie”. Ulicami przechodziły procesje. Ludzie klękali na chodnikach przed Najświętszym Sakramentem. Kapelani słuchali spowiedzi na peronach kolejowych i placach, gdzie zbierali się żołnierze i młodzi ochotnicy przed udaniem się na front. Generał Józef Haller, dowódca Frontu Północno – Wschodniego, przybliżonego już wtedy na kilkanaście kilometrów od Warszawy, codziennie rano uczestniczył we Mszy i przyjmował Komunię św. Modliła się Jasna Góra, gdzie trwała nieustanna nowenna, której zakończenie zaplanowano na dzień 15 sierpnia. Trwała w Polsce modlitwa powszechna, kto nie mógł walczyć na froncie szturmował Niebo na kolanach, gdyż: Przywiązanie Polaków do ich religii jest znane; jeśli nie są oni wzorem cnót, to są (jednak) gorącymi katolikami”, i „W ten sposób wypełnia się przez olśniewające zwycięstwo Bitwa Warszawska, wspaniałe podźwignięcie się moralne, którego sekretu szukać trzeba przede wszystkim w miłości Polaka do Ojczyzny i jego ufności Bogu”. Zanim jednak przyszło zwycięstwo, razem z modlitwą musiał dokonać się czyn – ofiara krwi i cierpienia.
Czesław Wójcik – Uglis

Ocaleni

indeks

W czerwcu tego roku, z uczniami naszej Szkoły, byliśmy na wycieczce w Warszawie. Odwiedziliśmy między innymi TVP na Woronicza 17. Wstąpiliśmy wtedy także do studia, w którym nagrywany jest program „Ocaleni” – wywołał on dość spore zainteresowanie. Padło wtedy kilka pytań na temat tego, kiedy jest on nadawany i czego w szczegółach dotyczy. Dołączając się do ówczesnych odpowiedzi na te pytania – w miesiącu sierpniu – umieszczam link do jednego z odcinków do tego programu:
https://vod.tvp.pl/video/ocaleni,08082019,43569284.
Jest on emitowany w każdy czwartek w TVP 1, w późnych godzinach wieczornych. Tym razem wyjątkowo z Lichenia i nieco wcześniej niż zwykle.

Katolik na wakacjach

Wakacje z Bogiem 2
Młodzi, myśląc o wakacjach, mówią: „W końcu choć na jakiś czas zapomnę o książkach, nauce i egzaminach”. Starsi powtarzają w duchu: „Uwolnię się od zawodowych obowiązków i problemów w pracy”. Niezależnie od wieku, każdy planuje, że będzie robił to, na co ma ochotę. Lipiec i sierpień wielu z nas kojarzą się z nicnierobieniem, beztroską i błogim lenistwem. Na kilkanaście lub kilkadziesiąt dni odrywamy się od tego, co przez większość roku zaprzątało nasze myśli. Bywa, że na wakacje wysyłamy także nasze sumienie i wiarę.
Chwila wytchnienia
Każdy człowiek ma prawo do odpoczynku. Tego nikt nie kwestionuje. Wakacje są po to, byśmy nabrali nowej energii, choć na moment zmienili swoje środowisko i nadrobili różne zaległości. Wolny czas jest darem Boga, który na swoim przykładzie pokazał, że po pracy należy odpocząć. Człowiek ma ograniczone siły, co jakiś czas potrzebuje odetchnąć od tego, czym się zajmuje na co dzień. Nie da się ciągle funkcjonować na pełnych obrotach. Sam Jezus, widząc utrudzonych apostołów mówił: „Pójdźcie na ubocze, na miejsce pustynne i odpocznijcie nieco” (Mk 6, 31).
W wakacje zawieszamy nasze niektóre obowiązki, warto jednak pamiętać, że są takie sprawy, o których nie wolno zapomnieć nawet podczas urlopu. Pamiętajmy przede wszystkim o tym, że katolikami jesteśmy przez 365 dni w roku.
Nie zostawiaj Boga!
W ostatnich dniach w wielu kościołach jak refren powtarzało się zdanie, że od Pana Boga nie ma wakacji. Kapłani przypominali nam, byśmy nie rezygnowali z modlitwy, niedzielnej Eucharystii oraz spowiedzi i Komunii św. Letnie atrakcje nie powinny przysłonić nam Jezusa. Co nam przyjdzie z tego, jeśli odpoczniemy tylko fizycznie? Naszym motorem jest dusza. Jeśli w niej coś szwankuje, trudno o radość, siłę i ochotę do życia. Wakacje są po to, byśmy zregenerowali zarówno ciało, jak i ducha. Jeżeli rozluźnimy wtedy nasze relacje z Bogiem i damy sobie taryfę ulgową w sprawach wiary, popełnimy poważny błąd.
Jezus jest z nami przez cały rok. Towarzyszy nam w chwilach radości i smutku. Chce być przy nas przez cały czas. Wzywaliśmy Go w trudnych chwilach, był nam potrzebny, gdy mieliśmy egzaminy, problemy ze zdrowiem i kłopoty w pracy. Dlaczego zapominamy o naszym Mistrzu w wakacje? On pragnie, byśmy dzielili z Nim także nasze radości, wszak to On jest ich dawcą…
Odkryj Bożą Miłość!
Wakacje to czas różnych wycieczek, wspólnych wyjazdów, zwiedzania ciekawych miejsc i obcowania z naturą. Najważniejsze nie jest jednak to, gdzie, ale jak je spędzimy. Gdziekolwiek byśmy nie pojechali, wszędzie możemy odnaleźć Jezusa. Wystarczy tylko chcieć. On będzie do nas mówił w szumie morza i w pięknie gór, w ciszy monumentalnych katedr i maleńkich kościółków. Przyjdzie do nas podczas Eucharystii i w drugim człowieku. Do dziś pamiętam jeden z wakacyjnych wyjazdów. Zwiedzałam wtedy wspaniały zamek, którego mury miały po kilka metrów grubości. Gdy patrzyłam na tak potężną budowlę, przyszły mi na myśl słowa z Psalmu 71: „Bądź dla mnie skałą schronienia i zamkiem warownym, aby mnie ocalić, bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą…”. Okazało się, że nawet stara kamienna budowla może prowadzić do Boga…
Budowanie…
Letni czas jest okazją na wzmocnienie naszych więzi z Bogiem. Jedni wybierają rekolekcje, drudzy pielgrzymkę, jeszcze inni odwiedzają sanktuaria. W wakacje warto zarezerwować więcej czasu na modlitwę i lekturę Pisma Świętego. Można też sięgnąć po dobrą książkę i prasę katolicką. Zróbmy sobie wakacje od telewizji, mp3 i internetu. Początkowo nie będzie łatwo, jednak po kilku dniach na pewno poczujemy prawdziwą wolność. Zamiast godzinami rozmawiać przez telefon ze znajomymi, spotkajmy się z nimi w świecie realnym. Odbudujmy więzy rodzinne i przyjacielskie. Rozmowa twarzą w twarz z tymi, których nie widzieliśmy przez długi czas, przyniesie wszystkim wiele radości.
… i burzenie
Wakacje dla wielu są jednak sprawdzianem z wiary i przekonań. Trzeba też przyznać, że lato rozleniwia naszego ducha. Każdy chce mieć wtedy tzw. święty spokój. Nie jesteśmy wyczuleni na zagrożenia i pokusy. Przestajemy od siebie wymagać, zwalniamy się z odpowiedzialności i nastawiamy na czerpanie przyjemności. Łatwiej i szybciej rezygnujemy ze wszystkiego, co łączy się z wysiłkiem. Tłumaczymy i rozgrzeszamy się tym, że „przecież są wakacje”, a po nich wszystko wróci do normy. Nasza aktywność fizyczna sięga zenitu, a duchowa spada do zera. Najważniejsze stają się podróże, zwiedzanie i imprezy. Boga odstawiamy na dalszy plan, bo On zawsze od nas czegoś żąda i coś nakazuje. Jego wymagania wydają się jeszcze bardziej kłopotliwe, niż w innych miesiącach. Widzimy w Nim tylko Tego, który ogranicza i stawia zakazy. Burzymy to, co budowaliśmy przez cały rok. Na pierwszym miejscu stawiamy znajomych i nasze zachcianki. Uciekamy od Boga i Jego łaskawości.
Tegoroczne wakacje zaczęliśmy od… spaceru z Przyjacielem po ulicach naszych miast i wsi. Uroczystość Bożego Ciała przypomniała nam o wielkiej miłości Jezusa. Jak długo będzie w nas echo tego spotkania? To zależy od nas…
Agnieszka Wawryniuk, Echo Katolickie 26/2011

 

Czerwiec miesiącem NSPJ

184347_ySfw_bytom230113_hp23_83

Tak jak maj w Kościele katolickim jest uważany
za miesiąc maryjny,
czerwiec uznaje się za specjalny miesiąc,
w którym czcimy Najświętsze Serce Pana Jezusa.
Choć kult ten należy do pobożności ludowej, która nie jest stricte liturgią, swoim istnieniem i praktyką przydaje liturgii kolorytu i ciepła, przypominając najważniejszą prawdę, że Bóg, którego w niej czcimy, jest miłością, jest żywym organizmem płonącym gorącą miłością do swoich stworzeń. Zarówno Biblia, jak i teologia Kościoła są w tym jednomyślne, podając racje istnienia tego kultu i formy jego realizacji. Jednak bodziec dała mu dopiero tradycja, zmuszając niejako Magisterium Kościoła do oficjalnego zabrania głosu.
Dlaczego czerwiec?
Może zastanawiać, dlaczego czerwiec jest obrany za miesiąc adoracji Serca Pana Jezusa? Na pewno nie jest tak z powodu pogody, jak w przypadku Maryi (wiosenne przebudzenie przyrody sprawiło, że maj poświęcono Najświętszej Maryi Pannie). Czerwiec, jakkolwiek też piękny, dał genezę kultowi Serca Jezusa z racji najważniejszego objawienia dotyczącego tego kultu, jakie otrzymała 10 dnia tego miesiąca 1675 r., Małgorzata Maria Alacoque (zm. 1690), skromna zakonnica wizytka z klasztoru Paray-le-Monial. Objawienie to, należące do ostatniego z czterech wielkich objawień, jakie otrzymała mistyczka francuska, miało miejsce w piątek po oktawie Bożego Ciała. Ono samo nawoływało też do obwołania święta ku czci Serca Pana Jezusa właśnie w pierwszy piątek czerwca po oktawie Bożego Ciała, by w ten sposób poprzez przyjętą Komunię św. i pobożne praktyki wynagrodzić Bogu za grzechy świata. Jak wynika więc z objawień, czerwiec wydaje się być miesiącem wybranym przez samego Boga.
Skąd taki kult?
Wspomniane objawienia należą do gatunku objawień prywatnych, w odróżnieniu od publicznych. Te ostatnie zakończyły się z chwilą śmierci ostatniego apostoła, czyli świadka życia Jezusa Chrystusa (więc ok. 96 r., kiedy umarł Jan Apostoł), i jako takie należą do obiektywnego dziedzictwa wiary, na fundamencie którego Kościół buduje swoje dogmaty. Te pierwsze natomiast są prywatne, mają miejsce w każdym czasie i obowiązują tylko tych, którzy je otrzymali. Kościół po skrupulatnych badaniach zatwierdza te objawienia i podaje je jako formy krzewienia i pogłębienia wiary pozostawiając je decyzji każdego wierzącego. Objawienia Małgorzaty Marii Alacoque należą właśnie do takich objawień. Cały przekaz czterech wielkich objawień, jakie otrzymała (1673-1675), dotyczył roli Serca Jezusowego dla naszego zbawienia i formy jego czci. W rzeczywistości jednak zbierał on dotychczasową tradycję wieków wcześniejszych, którą stopniowo aprobowała Stolica Apostolska (1765, 1856, 1889).
Dlaczego Serce Jezusa?
Ktoś może słusznie się zastanawiać, skąd kult do Serca Pana Jezusa, skoro nigdy nie zostało ono za życia Jezusa szczególnie uwypuklone? Znane są Jego rany, cierniem ukoronowana głowa, ale skąd serce? Właśnie z ran Jezusa, a właściwie z piątej rany przebitego włócznią boku, skąd wypłynęła krew i woda. Otóż już w tradycji średniowiecza w boku tym zauważono ukryte serce miłości Bożej, przebite dla naszego zbawienia. Współgrało ono wyraźnie z ogólnie znanym symbolem miłości wyrażonym przez serce, dlatego stało się czytelnym i jasnym znakiem Bożej miłości względem nas, potwierdzonym nie raz w Piśmie św. Na światło dzienne wyszło jednak wraz z działalnością św. Jana Eudesa (zm. 1680), gorliwego krzewiciela kultu dwóch serc Jezusa i Maryi, oraz pod wpływem objawień Małgorzaty Marii Alacoque, stając się z czasem treścią powszechnego kultu.
Jak Je czcić?
Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa (NSPJ), pod wpływem objawień wspomnianej mistyczki, przybrał kilka form: celebrowanie uroczystości NSPJ przypadającego w piątek po oktawie Bożego Ciała; Godzina Święta, przynajmniej godzinna adoracja Najświętszego Sakramentu w nocy z czwartku na piątek dla uczczenia konania Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym; praktyka pierwszych, kolejnych dziewięciu piątków miesiąca, spowiedzi i Komunii św., jako wynagrodzenie za grzechy własne i rodzaju ludzkiego; litania do Serca Pana Jezusa oraz akt poświęcenia rodzaju ludzkiego NSPJ; pozostałe formy: koronka oraz pieśni do Serca Pana Jezusa, zwyczaj poświęcania Sercu Pana Jezusa rodzaju ludzkiego, państw, narodów, diecezji, parafii i jednostek; wizerunki serca Jezusowego, świątynie o tym imieniu, zakony i bractwa pod tą nazwą; czasopisma oraz publikacje poświęcone czci Serca Pana Jezusa.
W naszym kościele nabożeństwa czerwcowe odprawiane są
po Mszy św. o godzinie 18.00 (w dni powszednie)
i 15.40 (w niedziele i święta).

Dar na Stulecie

jp iii

18. 05. 2019 r. – w 99. urodziny – rozpoczęła się ogólnopolska akcja „Dar na Stulecie” dla uczczenia stulecia urodzin Karola Wojtyły. Jej celem jest zbudowanie duchowego pomnika z serc i umysłów Polaków poprzez różnorodne inicjatywy modlitewne i charytatywne, naukowe i artystyczne, edukacyjne i wychowawcze. Szczegółowe informacje umieszczone są na stronie internetowej:
www.darna100.pl.

Maj miesiącem Maryi

maj

Gdyby przeprowadzić plebiscyt na najpiękniejszy miesiąc, z całą pewnością, palmę pierwszeństwa zdobyłby maj. I trudno się temu dziwić. W żadnym innym miesiącu przyroda swoim pięknem nie oddziałuje tak na wyobraźnię człowieka i jego doznania estetyczne. Niepowtarzalna  wielobarwność i mnogość kwiatów, dynamizm wylewającej się z każdego zakątka zieleni. Dodatkowo towarzyszy temu różnorodność ptasich śpiewów. I to wszystko, jakby oprawione bardzo często ciepłem słonecznej pogody. Nic więc dziwnego, że taki właśnie miesiąc człowiek w swojej pobożności już dawno temu postanowił ofiarować Matce Boga – Maryi. Dlatego też w Polsce od wieków maj jest miesiącem naznaczonym wyjątkową czcią Matki Bożej. Szczególnie bliski sercu każdego Polaka jest Trzeci Maja – Święto NMP Królowej Polski oraz wspomnienie Konstytucji uchwalonej w 1791 roku.
Przejawem tej pobożności Maryjnej stały się Nabożeństwa Majowe w całości poświęcone Matce Boskiej. Ich szczególnym wyrazem jest to, że odprawiane są one każdego dnia, gdy przedwieczór uspokaja pęd całodziennej bieganiny. W Polsce żywa jest więc tradycja gromadzenia się wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i figurach przydrożnych na nabożeństwach majowych, nazywanych „Majówkami”. Jeszcze dziś przejeżdżając w majowy wieczór przez polskie wsie można usłyszeć pieśni maryjne. Zwyczaj ten trwa dopiero od połowy XIX wieku.
Centralną częścią Nabożeństwa Majowego jest „Litania Loretańska”, jeden ze wspaniałych hymnów na cześć Maryi, w którym wysławiane są Jej wielkie cnoty i przywileje, jakimi obdarzył Ją Bóg. Litania Loretańska powstała w XII wieku, prawdopodobnie we Francji, a zatwierdził ją oficjalnie papież Sykstus V. Nazwę „Loretańska” otrzymała od miejscowości Loreto we Włoszech, gdzie była szczególnie propagowana i odmawiana.
Prośba po każdym wezwaniu: Módl się za nami nadaje tej modlitwie formę kontemplacji, która nie tyle jest oszczędna w słowach, ile raczej ukazuje bogactwo tytułów i przymiotów Matki Najświętszej. W tych wezwaniach Kościół każdemu z nas stawia przed oczy godność człowieczeństwa, macierzyństwa, rodziny i miłości, tak pięknie realizowanej w życiu ziemskim przez Maryję. Mamy Ją nie tylko podziwiać, ale przede wszystkim naśladować. Takie jest zadanie każdego z nas. Chęć odmawiania Litanii bardzo często tłumaczy się tym, że Maryja jest tak blisko każdego z nas.

3_m

W naszym kościele nabożeństwa majowe odprawiane są
o godzinie 18.00 (w dni powszednie)
i 15.30 (w niedziele i święta).

Chrystus żyje! Alleluja!

zm

Chrystus żyje. On jest naszą nadzieją, jest najpiękniejszą młodością tego świata. Wszystko, czego dotknie, staje się młode, staje się nowe, napełnia się życiem. […] On żyje i chce, abyś żył!
On jest w tobie, jest z tobą i nigdy cię nie opuszcza. Niezależnie od tego, jak bardzo byś się oddalił, Zmartwychwstały jest obok ciebie, wzywa cię i czeka na ciebie, abyś zaczął od nowa. Kiedy czujesz się stary z powodu smutku, urazów, lęków, wątpliwości lub porażek, On będzie przy tobie, aby na nowo dać ci siłę i nadzieję.
Te słowa papieża Franciszka (Christus vivit, 1-2)
przesyłam Wszystkim, jako Życzenia Wielkanocne!
Ksiądz Proboszcz

Wielki Tydzień i Święta

zm 3
WIELKI PONIEDZIAŁEK
18.00 – Msza święta
WIELKI WTOREK
18.00 – Msza święta
WIELKA ŚRODA
18.00 – Msza święta
18.40 – Droga Krzyżowa ulicami Parafii
WIELKI CZWARTEK
18.00 – Msza Wieczerzy Pańskiej
Przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Kaplicy Ciemnicy
WIELKI PIĄTEK
18.00 – Liturgia na cześć Męki Pańskiej
Przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Grobu Pańskiego
WIELKA SOBOTA
09.30 – Poświęcenie pokarmów w kościele
10.30 – Poświęcenie pokarmów w kościele
11.30 – Poświęcenie pokarmów w kościele
12.30 – Poświęcenie pokarmów w kościele
19.00 – Liturgia Wigilii Wielkanocnej
NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA
06.00 – Procesja rezurekcyjna i Msza święta
10.30 – Msza święta (suma)
PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY
08.00 – Msza święta (prymaria)
10.30 – Msza święta (suma) i procesja na cmentarz
16.00 – Msza święta

 

zm 1

Adoracja – Triduum Sacrum

 kuszenie_jezusa1_dP_bigTak, jednej godziny

nie mogliście czuwać ze mną ?!

          (Mt 26, 40)

WIELKI CZWARTEK
19.30 – 20.30
Akcja Katolicka
20.30 – 21.30
Wspólnota Młodzieżowa i Młodzież Parafii
WIELKI PIĄTEK
08.00 – 09.00
Ulica Świętej Królowej Jadwigi i Ogrodowa
09.00 – 10.00
Ulica Kwiatowa i Jasna
10.00 – 11.00
Ulica Spacerowa
11.00 – 12.00
Ulica Wspólna, Leśna i Zielona
12.00 – 13.00
Ulica Dębowa, Słoneczna i Morawska
13.00 – 14.00
Ulica Pogodna, Długa i Różana
14.00 – 15.00
Ulica Przyjazna, numery: 1-25
15.00 – 16.00
Ulica Przyjazna, numery: 26-90
16.00 – 17.00
Ulica Kolejowa, numery: 1-35
17.00 – 18.00
Ulica Kolejowa, numery: 36-70
19.30 – 20.00
Chór Parafialny
20.00 – 21.00
Ulica Kolejowa, numery: 71-129
21.00 – 22.00
Ulica Południowa 1-30
WIELKA SOBOTA
08.00 – 09.00
Ulica Południowa, numery: 31-60
09.00 – 10.00
Ulica Południowa, numery: 61-110
10.00 – 11.00
Ulica Szkolna i Sportowa
11.00 – 12.00
Ulica Wrzosowa i Krótka
12.00 – 13.00
Ulica Wąska
13.00 – 14.00
Ulica Jarosławska i Wodna
14.00 – 15.00
Ulica 3-go Maja, numery: 23-60
15.00 – 16.00
Ulica 3-go Maja, numery: 61-100
16.00 – 17.00
Ulica 3-go Maja, numery: 101-140
17.00 – 18.00
Ulica 3-go Maja, numery: 141-185
18.00 – 19.00
Jarosław – Ulica Zbożowa i 3 Maja