Solidarni z Kościołem Prześladowanym

W niedzielę – 10. listopada 2019 r. – przeżywamy XI Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Głównym organizatorem Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym jest Papieskie Stowarzyszenie Pomocy Kościołowi w Potrzebie, którego podstawowym celem jest szeroko pojęta pomoc prześladowanemu Kościołowi w świecie, wspieranie nowej ewangelizacji i udzielanie duchowej siły Kościołom lokalnym w ugruntowywaniu wiary. Tematem tegorocznego Dnia Solidarności jest: Sudan Południowy – Przemilczane cierpienie!
60,5% mieszkańców Sudanu Południowego to chrześcijanie, z czego niemal 40% to katolicy. To najmłodsze państwo świata, które 9 lipca 2019 r. obchodziło osiem lat istnienia. Wg najnowszego raportu ONZ, ponad połowa mieszkańców tego kraju (7 mln ludzi) głoduje. Nieprzerwanie w Sudanie Południowym trwa katastrofa humanitarna. Eksperci alarmują, że głód i niedożywienie grożą w sumie 45 mln mieszkańców, kilkunastu krajów wschodniej Afryki. Trwający kryzys żywnościowy w Afryce jest jednym z najpoważniejszych od lat. Jego skutki mocno odczują nie tylko mieszkańcy Sudanu Południowego, ale również Somalii, Etiopii czy Madagaskaru…
Modlitwa za prześladowanych chrześcijan
Boże, poprzez tajemnicze zrządzenie Twej Miłości,
pozwoliłeś swemu Kościołowi uczestniczyć w cierpieniu Twego Syna,
wzmocnij nasze Siostry i Braci,
którzy z powodu swej wiary są prześladowani.
Obdarz ich swoją mocą i wytrwałością,
aby w każdym ucisku pokładali w Tobie całą swą ufność,
a w cierpieniu wiernie świadczyli o Tobie.
Podaruj im radość z uczestnictwa w ofierze Chrystusa
i obdarz pewnością, że ich imiona są zapisane w Księdze Życia.
Daj im siłę do naśladowania Chrystusa,
która wesprze ich w dźwiganiu Krzyża,
a w utrapieniu ustrzeże ich chrześcijańską wiarę.
Przez Chrystusa Pana naszego.
Amen.

Świętych obcowanie

wsz 1
Listopad to miesiąc zadumy nad życiem po śmierci. W sposób szczególny myślimy więc o tych naszych bliskich i kochanych, którzy już z tego świata odeszli. Pamięć o nich staje się żywsza, a tęsknota bardziej dojmująca.
W tym czasie Kościół przypomina nam dogmat o świętych obcowaniu: Wierzę w świętych obcowanie mówimy przy pacierzu. Otóż Kościół uczy, że do owej wspólnoty między świętymi, czyli świętych obcowania, wchodzą trzy kategorie ludzi: my, którzy jeszcze żyjemy na tym świecie, borykamy się z różnymi pokusami i dlatego tworzymy Kościół walczący, pielgrzymujący. Dalej, nasi bracia i siostry, którzy już przebywają z Bogiem w niebie, ciesząc się życiem bez końca i radością wieczną i to jest Kościół tryumfujący. Wreszcie, te dusze, które przebywają w czyśćcu, czyli Kościół cierpiący, pokutujący.
O ile zazwyczaj nie mamy wątpliwości, co oznacza nagroda nieba, to często nie bardzo rozumiemy, kto idzie do czyśćca i za co. Otóż wiemy, że natychmiast po śmierci dusza ludzka idzie na sąd szczegółowy, czyli swoje osobiste spotkanie z Bogiem, po którym będzie już wiedzieć, czy jest godna wejść do chwały nieba, czy nie. Wiadomo, że gdy ktoś umrze w grzechu śmiertelnym, musi iść na wieczne potępienie. Pan Bóg jest miłosierny, ale jest również sprawiedliwy i nie pozwala z Siebie szydzić. Bardzo często jednak człowiek umiera w stanie łaski uświęcającej, ale ma na sumieniu różne grzechy powszednie, albo wyspowiadał się i żałował za grzechy, ale jeszcze nie odpokutował za nie. Dusza taka nie może iść do nieba, bo nic co grzeszne nie może otrzymać wiecznej nagrody. Dlatego Bóg w Swoim wielkim miłosierdziu daje takiej duszy szansę odbycia pokuty po śmierci. Tę pokutę dusza odbywa w czyśćcu, czyli „krainie oczyszczenia”.
Zarówno orzeczenia papieży, jak i prywatne objawienia, mówią nam, jak bardzo ciężka jest to pokuta. Dusza ludzka, pozbawiona ciała, jasno poznaje, że jej jedynym szczęściem i celem jest Bóg i bardzo za Nim tęskni. Jedyną pociechą tych pokutujących dusz jest pewność zbawienia. One wiedzą, że z czyśćca jest tylko jedno wyjście: do nieba, i że ich kara kiedyś się skończy. I w takich sytuacjach pomaga im „świętych obcowanie”, tzn. nasza wspólnota z nimi i ze świętymi. Pan Bóg pozwala, by kara dusz czyśćcowych była skrócona przez modlitwy świętych i nasze. Za duszami czyśćcowymi oręduje Najświętsza Maryja Panna, szczególnie za tymi, które na ziemi kochały Jej szkaplerz.
Tym duszom pomagamy przez modlitwę. Znamy wiele modlitw za zmarłych, ale chyba najwspanialszą modlitwą, jaką możemy za nich ofiarować, jest różaniec, ubogacony tyloma łaskami. Pomagamy duszom w czyśćcu przez dobre uczynki: np. dawanie jałmużny, niesienie ludziom pomocy duchowej, pielgrzymki itd. Nieocenionym skarbcem pomocy dla dusz czyśćcowych jest zyskiwanie odpustów. Kościół pozwala nam wiele razy w ciągu dnia zyskiwać odpusty cząstkowe, a raz dziennie (po wypełnieniu specjalnych warunków) odpust zupełny. Każdy taki odpust cząstkowy jest jak szklanka wody podana konającemu z pragnienia, a odpust zupełny całkowicie wyzwala duszę z czyśćca. Jakże wdzięczne są te biedne dusze za wszelką naszą pomoc. Prawda o „świętych obcowaniu” pozwala im z kolei modlić się za nas. Jakże skuteczna jest ich modlitwa. Trwają one w łasce uświęcającej, a przy tym cierpią z miłości do Boga, jakże więc Pan Bóg musi kochać te dusze i z pewnością wysłuchuje ich próśb za żywych. Warto sobie zjednać przyjaźń i opiekę dusz czyśćcowych.
Jednak istnieje też szczególna pomoc duszom w czyśćcu cierpiącym, z którą żadna inna nie może się równać. To Ofiara Mszy Świętej. Cóż możemy porównać z tą Ofiarą, gdzie sam Syn Boży składa siebie Ojcu w ofierze. Ileż owoców Przenajświętszej Ofiary może być podarowanych duszom w czyśćcu. Jak Miłosierny jest Chrystus Pan, który ustanowił Mszę Świętą i pozwala nam dzisiaj również korzystać z ofiary krzyża.
Modlitwa za dusze w czyśćcu jest naszym obowiązkiem, ponieważ jest uczynkiem miłosierdzia. Pamiętajmy więc, jak wiele mamy możliwości, żeby pomagać naszym braciom i siostrom oczekującym na przejście z czyśćca do nieba. Nie jutro, ale już dziś pamiętajmy o duszach czyśćcowych, bo ani się obejrzymy i my sami możemy być pomiędzy nimi. Jakże będziemy wtedy czekali z nadzieją na jakąkolwiek pomoc, która skróciłaby nasze cierpienia i tęsknotę za niebem. Jeżeli my jesteśmy miłosierni dla dusz w czyśćcu, Pan Bóg kiedyś natchnie kogoś po naszej śmierci, żeby modlił się za nas. PzM 25/2005

wsz 2

9 rocznica Konsekracji

IMG_0002

Boże, nasz Ojcze, Ty w swojej Opatrzności powołałeś do istnienia Kościół święty, który jest znakiem i narzędziem zbawienia ludzi. Przez posługę biskupów i kapłanów troszczysz się o to, by Twój lud wzrastał w wierze i miłości.
Dzisiaj – obchodząc liturgicznie dziewiątą rocznicę konsekracji naszego nowego kościoła parafialnego – w sposób szczególny dziękujemy Ci za powstanie tej nowej świątyni i jej konsekrację w dniu 31. 10. 2010 roku, przez posługę ks. abpa Józefa Michalika, metropolity przemyskiego i przy obecności wielu osób duchownych i rzeszy wiernych. Dziękujemy za obecność i działanie w tym szczególnym dla nas budynku Ducha Świętego; za przykład życia i opiekę naszych patronów: świętego Józefa i Matki Bożej Pocieszenia.
Z wdzięcznym sercem, prosimy Cię Panie, błogosław wszystkim ludziom, którzy w ciągu zaledwie kilku lat, z odwagą i z żywą wiarą doprowadzili do powstania tego kościoła. W swoim miłosierdziu przyjmij do Siebie wszystkich, którzy na przestrzeni tych lat budowy spośród nas odeszli. Swoją opieką otaczaj wszystkich kapłanów i siostry zakonne, którzy pracowali w tutejszej parafii i posługują obecnie naszej wspólnocie. Niech twoja dobroć i miłosierdzie towarzyszy każdemu, kto w jakikolwiek sposób przyczynił się do powstania tej świątyni, czy to ofiarując swoją chorobę i cierpienie w tej intencji, czy też w modlitwie polecając Bogu to dzieło, czy też datkami materialnymi, a także niejednokrotnie ofiarując pracę swoich rąk przyczyniał się do wzrostu tej budowli i upiększając jej obejście.
Niech radosny czas świętowania tej rocznicy będzie dla nas kolejnym wezwaniem do pogłębienia naszej więzi z Chrystusem, naszym Zbawicielem i jeszcze większego zaangażowania dla dobra naszej wspólnoty, tak byśmy stawali się, jak najlepszymi uczniami Chrystusa, a ten kościół zawsze traktowali, jak rodzinny dom i pogłębiali tutaj naszą wiarę.
Ty wiesz, najłaskawszy Boże, że wciąż potrzebujemy Twojego błogosławieństwa, aby w dalszym ciągu kontynuować kolejne prace, a przede wszystkim, by przy tej świątyni budować Kościół, jako wspólnotę ludzi, którzy stanowią tutejszą parafię.
Duchu Święty! Udzielaj nam mądrości z nieogarnionej swojej skarbnicy, byśmy rozbudzeni Twoimi darami byli szczyptą soli tej ziemi. Ogarnij nas wszystkich tu dziś zgromadzonych i wyzwalaj ku prawdzie, dobru i pięknu!
Dobry Ojcze, prowadź nas dalej po drogach wiary i umacniaj swoimi darami, abyśmy dotarli do celu naszego pielgrzymowania i zamieszkali na wieki w Twoim Królestwie razem z naszymi patronami: Maryją i Józefem. Amen. Tak niech się nam stanie!

Nabożeństwa Październikowe

08-pompei-746x280

Różaniec „to modlitwa, którą bardzo ukochałem. Przedziwna modlitwa! Przedziwna w swej prostocie i głębi zarazem. […] Oto bowiem na kanwie słów pozdrowienia anielskiego przesuwają się przed oczyma naszej duszy główne momenty z życia Jezusa Chrystusa. Równocześnie zaś w te same dziesiątki różańca serce nasze może wprowadzić wszystkie sprawy, które składają się na życie człowieka, rodziny, narodu, Kościoła, ludzkości. Sprawy osobiste, sprawy naszych bliźnich, zwłaszcza tych, którzy są nam najbliżsi, tych, o których najbardziej się troszczymy. W ten sposób ta prosta modlitwa różańcowa pulsuje niejako życiem ludzkim (Jan Paweł II)

 YR4A3859

Rozpoczął się miesiąc październik, a wraz z nim nabożeństwa różańcowe. Bardzo serdecznie zachęcam do brania w nich udziału i w ogóle do odmawiania różańca. Tym bardziej, że za odmówienie cząstki różańca zyskuje się odpust zupełny, który można ofiarować za siebie lub za zmarłych, ilekroć odmawia się go w kościele, w kaplicy publicznej, w rodzinie lub innej wspólnocie. Warunki, które należy spełnić to: wyzbycie się wszelkiego przywiązania do grzechu (nawet lekkiego), spowiedź i Komunia święta oraz modlitwa w intencjach Ojca Świętego. Odpust zyskuje się raz na dzień. Jedna spowiedź wystarcza do zyskania odpustów w wielu dniach. Komunia święta i modlitwa w intencjach Ojca Świętego konieczna jest w każdym dniu, w którym odmawia się różaniec z rozważaniem poszczególnych tajemnic. Nabożeństwa październikowe w dni powszednie będą rozpoczynać się w kościele o godzinie 17.30 (czas zimowy – 17.00), a po nich – około godziny 18.00 (czas zimowy – 17.30) – będzie Msza święta. Natomiast w niedziele nabożeństwa te będą o godzinie 15.30. Dzieci będą otrzymywać okolicznościowe obrazki.

Pielgrzymka do Chłopic

27_big

21. 09. 2019 r. (sobota)

07.00 – Wyjście na pielgrzymi szlak z kościoła p.w. św. Józefa w Muninie
08.30 – Kawa i herbata (z własnym prowiantem) przy plebani w Morawsku
10.30 – Msza święta w sanktuarium w Chłopicach
11.30 – Kawa i herbata (z własnym prowiantem) w Chłopicach
12.15 – Droga Krzyżowa obok Sanktuarium w Chłopicach
13.30 – Powrót do Muniny

Modlitwa pod Krzyżem

Pod krzyżem

Metropolita Przemyski, abp Adam Szal, zachęca wszystkich duszpasterzy, osoby życia konsekrowanego oraz wszystkich wiernych do modlitwy przy krzyżach i kapliczkach na terenie wszystkich parafii Archidiecezji Przemyskiej. Wspólna modlitwa, w duchowej łączności z całą Archidiecezją, odbędzie się w sobotę, 14 września 2019 r. Wezwanie do trwania z Maryją przy Jezusowym krzyżu, niech stanie się dla nas inspiracją do wzmożonej modlitwy wynagradzającej za grzechy zobojętnienia w wierze, niech przyczyni się do budowania wzajemnej jedności i solidarności parafialnej i sąsiedzkiej oraz niech będzie manifestacją wiary i świadectwem przemieniającym zatwardziałość zobojętniałych serc. Do wspólnej modlitwy zapraszamy wszystkich wiernych, w szczególności wspólnoty dziecięce i młodzieżowe. Apel o łączność modlitewną przekażmy również osobom chorym, cierpiącym, przebywającym w różnych ośrodkach leczniczych i sanatoryjnych. Zachęcamy wszystkich, by stosowne modlitwy przeżyli także w gronach rodzinnych, przy domowych lub przydrożnych kapliczkach z wizerunkami krzyża.
W naszej parafii to nabożeństwo
odbędzie się przy Krzyżu Misyjnym
w sobotę – 14. września 2019 r.
po Mszy świętej, która będzie
w kościele o godzinie 18.00

Odpust Parafialny

mb

UROCZYSTOŚCI ODPUSTOWE

MUNINA 2019

Piątek – 30. 08. 2019 r.
16.30-18.00 – Spowiedź święta
18.00 – Msza święta

 

  Niedziela – 01. 09. 2019 r.
08.00 – Msza święta – prymaria
11.30 – Suma odpustowa i procesja 
16.00 – Msza święta popołudniowa
Sumie odpustowej przewodniczy
i kazania odpustowe głosi
Ks. prał. Franciszek Goch – proboszcz z Brzozowa

 

Modlitwa Ojca Świętego Jana Pawła II
Dziewico Najświętsza,
bądź Pocieszycielką jedyną Kościoła,
Tą, która kocha i która wspiera.
Pociesz lud, który Cię kocha i czci,
rodziny, wszystkich utrudzonych, cierpiących,
zranionych na ciele i na duszy,
żyjących w sytuacjach dramatycznych.
Pociesz młodych, zwłaszcza tych,
którzy w wyniku bolesnych okoliczności
są opuszczeni i rozczarowani, tych wszystkich,
którzy odczuwają w sercu silną potrzebę miłości,
altruizmu, dawania siebie,
którzy rozwijają wzniosłe ideały
w pracy duchowej i społecznej.
O Matko Pocieszenia,
pociesz wszystkich, spraw by wszyscy pojęli,
że tajemnica szczęścia leży w tym,
by iść za Twym Synem, Jezusem.
Amen!

Wniebowzięcie NMP

wniebowzięcie-649x1024Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny przypomina nam ciągle o celu naszej chrześcijańskiej drogi. Maryja, wzięta z ciałem i duszą do nieba, pokazuje nam cel, do którego jest przeznaczony każdy z nas w swoim człowieczeństwie. Maryja, wzięta z ciałem i duszą do nieba, ukazuje, że każdy z nas, odrodzony z wody i Ducha Świętego na życie wieczne w sakramencie chrztu świętego, jest w drodze do wieczności. Jesteśmy przeznaczeni do tego, żeby żyć z Bogiem na wieki. I dlatego święto Wniebowzięcia NMP pozwala nam patrzeć w górę i odpowiadać na to pytanie, które kiedyś – jak czytamy w Dziejach Apostolskich – postawili aniołowie uczniom po Wniebowstąpieniu Jezusa, „dlaczego stoicie i patrzycie się w niebo?” – powiedział prymas Polski, abp Wojciech Polak. Dodał, że wpatrujemy się w niebo, bo tam „jest Chrystus zmartwychwstały, jest tam Jego Matka Wniebowzięta i to jest cel naszej ziemskiej wędrówki, naszej ziemskiej pielgrzymki”. – I dlatego też nie jesteśmy ludźmi, którzy w abstrakcyjny sposób żyją, patrząc tylko w perspektywę nieba. Ale droga do nieba jest dla nas czymś konkretnym, gdy żyjemy w sposób dobry, mądry, roztropny, poprzez różne wybory, które podejmujemy tutaj na ziemi, poprzez nasze zaangażowanie, poprzez realizację przykazania miłości Boga i bliźniego – wyjaśnił hierarcha.
Obchodzone 15 sierpnia święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to jedno z najstarszych świąt maryjnych w Kościele katolickim. W polskiej tradycji znane jest jako święto Matki Bożej Zielnej. Tego dnia katolicy są zobowiązani do uczestniczenia w Eucharystii.
KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

„Modlitwa żołnierzy” – fragment płaskorzeźby Fr. Sługockiego z pomnika ks. Ignacego Skorupki przy Łódzkiej Archikatedrze.

W 1920 roku Polska rzuciła swoje serce pod Krzyż Chrystusa i stopy Jego Najświętszej Matki. Generał Maxim Weygand, szlachetny Francuz, który latem tamtego roku przebywał w Warszawie z aliancką misją wojskową i był doradcą szefa polskiego Sztabu Generalnego – gen. Tadeusza Rozwadowskiego – zapisał później w swoich pamiętnikach taki obraz modlącej się Warszawy: „W kościołach, o każdej godzinie dnia, można było widzieć mężczyzn i kobiety zanurzonych w zapamiętałej modlitwie; to jest właściwe słowo do określenia ich postawy i wyrazu ich twarzy. Wielu pomiędzy nimi, przechodząc przed ołtarzem, kładło się krzyżem na posadzce i błagało w kompletnym samozapomnieniu Tego, co może wszystko. Nigdy nie widziałem ludzi tak modlących się, jak w Warszawie”. Ulicami przechodziły procesje. Ludzie klękali na chodnikach przed Najświętszym Sakramentem. Kapelani słuchali spowiedzi na peronach kolejowych i placach, gdzie zbierali się żołnierze i młodzi ochotnicy przed udaniem się na front. Generał Józef Haller, dowódca Frontu Północno – Wschodniego, przybliżonego już wtedy na kilkanaście kilometrów od Warszawy, codziennie rano uczestniczył we Mszy i przyjmował Komunię św. Modliła się Jasna Góra, gdzie trwała nieustanna nowenna, której zakończenie zaplanowano na dzień 15 sierpnia. Trwała w Polsce modlitwa powszechna, kto nie mógł walczyć na froncie szturmował Niebo na kolanach, gdyż: Przywiązanie Polaków do ich religii jest znane; jeśli nie są oni wzorem cnót, to są (jednak) gorącymi katolikami”, i „W ten sposób wypełnia się przez olśniewające zwycięstwo Bitwa Warszawska, wspaniałe podźwignięcie się moralne, którego sekretu szukać trzeba przede wszystkim w miłości Polaka do Ojczyzny i jego ufności Bogu”. Zanim jednak przyszło zwycięstwo, razem z modlitwą musiał dokonać się czyn – ofiara krwi i cierpienia.
Czesław Wójcik – Uglis

Ocaleni

indeks

W czerwcu tego roku, z uczniami naszej Szkoły, byliśmy na wycieczce w Warszawie. Odwiedziliśmy między innymi TVP na Woronicza 17. Wstąpiliśmy wtedy także do studia, w którym nagrywany jest program „Ocaleni” – wywołał on dość spore zainteresowanie. Padło wtedy kilka pytań na temat tego, kiedy jest on nadawany i czego w szczegółach dotyczy. Dołączając się do ówczesnych odpowiedzi na te pytania – w miesiącu sierpniu – umieszczam link do jednego z odcinków do tego programu:
https://vod.tvp.pl/video/ocaleni,08082019,43569284.
Jest on emitowany w każdy czwartek w TVP 1, w późnych godzinach wieczornych. Tym razem wyjątkowo z Lichenia i nieco wcześniej niż zwykle.

Katolik na wakacjach

Wakacje z Bogiem 2
Młodzi, myśląc o wakacjach, mówią: „W końcu choć na jakiś czas zapomnę o książkach, nauce i egzaminach”. Starsi powtarzają w duchu: „Uwolnię się od zawodowych obowiązków i problemów w pracy”. Niezależnie od wieku, każdy planuje, że będzie robił to, na co ma ochotę. Lipiec i sierpień wielu z nas kojarzą się z nicnierobieniem, beztroską i błogim lenistwem. Na kilkanaście lub kilkadziesiąt dni odrywamy się od tego, co przez większość roku zaprzątało nasze myśli. Bywa, że na wakacje wysyłamy także nasze sumienie i wiarę.
Chwila wytchnienia
Każdy człowiek ma prawo do odpoczynku. Tego nikt nie kwestionuje. Wakacje są po to, byśmy nabrali nowej energii, choć na moment zmienili swoje środowisko i nadrobili różne zaległości. Wolny czas jest darem Boga, który na swoim przykładzie pokazał, że po pracy należy odpocząć. Człowiek ma ograniczone siły, co jakiś czas potrzebuje odetchnąć od tego, czym się zajmuje na co dzień. Nie da się ciągle funkcjonować na pełnych obrotach. Sam Jezus, widząc utrudzonych apostołów mówił: „Pójdźcie na ubocze, na miejsce pustynne i odpocznijcie nieco” (Mk 6, 31).
W wakacje zawieszamy nasze niektóre obowiązki, warto jednak pamiętać, że są takie sprawy, o których nie wolno zapomnieć nawet podczas urlopu. Pamiętajmy przede wszystkim o tym, że katolikami jesteśmy przez 365 dni w roku.
Nie zostawiaj Boga!
W ostatnich dniach w wielu kościołach jak refren powtarzało się zdanie, że od Pana Boga nie ma wakacji. Kapłani przypominali nam, byśmy nie rezygnowali z modlitwy, niedzielnej Eucharystii oraz spowiedzi i Komunii św. Letnie atrakcje nie powinny przysłonić nam Jezusa. Co nam przyjdzie z tego, jeśli odpoczniemy tylko fizycznie? Naszym motorem jest dusza. Jeśli w niej coś szwankuje, trudno o radość, siłę i ochotę do życia. Wakacje są po to, byśmy zregenerowali zarówno ciało, jak i ducha. Jeżeli rozluźnimy wtedy nasze relacje z Bogiem i damy sobie taryfę ulgową w sprawach wiary, popełnimy poważny błąd.
Jezus jest z nami przez cały rok. Towarzyszy nam w chwilach radości i smutku. Chce być przy nas przez cały czas. Wzywaliśmy Go w trudnych chwilach, był nam potrzebny, gdy mieliśmy egzaminy, problemy ze zdrowiem i kłopoty w pracy. Dlaczego zapominamy o naszym Mistrzu w wakacje? On pragnie, byśmy dzielili z Nim także nasze radości, wszak to On jest ich dawcą…
Odkryj Bożą Miłość!
Wakacje to czas różnych wycieczek, wspólnych wyjazdów, zwiedzania ciekawych miejsc i obcowania z naturą. Najważniejsze nie jest jednak to, gdzie, ale jak je spędzimy. Gdziekolwiek byśmy nie pojechali, wszędzie możemy odnaleźć Jezusa. Wystarczy tylko chcieć. On będzie do nas mówił w szumie morza i w pięknie gór, w ciszy monumentalnych katedr i maleńkich kościółków. Przyjdzie do nas podczas Eucharystii i w drugim człowieku. Do dziś pamiętam jeden z wakacyjnych wyjazdów. Zwiedzałam wtedy wspaniały zamek, którego mury miały po kilka metrów grubości. Gdy patrzyłam na tak potężną budowlę, przyszły mi na myśl słowa z Psalmu 71: „Bądź dla mnie skałą schronienia i zamkiem warownym, aby mnie ocalić, bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą…”. Okazało się, że nawet stara kamienna budowla może prowadzić do Boga…
Budowanie…
Letni czas jest okazją na wzmocnienie naszych więzi z Bogiem. Jedni wybierają rekolekcje, drudzy pielgrzymkę, jeszcze inni odwiedzają sanktuaria. W wakacje warto zarezerwować więcej czasu na modlitwę i lekturę Pisma Świętego. Można też sięgnąć po dobrą książkę i prasę katolicką. Zróbmy sobie wakacje od telewizji, mp3 i internetu. Początkowo nie będzie łatwo, jednak po kilku dniach na pewno poczujemy prawdziwą wolność. Zamiast godzinami rozmawiać przez telefon ze znajomymi, spotkajmy się z nimi w świecie realnym. Odbudujmy więzy rodzinne i przyjacielskie. Rozmowa twarzą w twarz z tymi, których nie widzieliśmy przez długi czas, przyniesie wszystkim wiele radości.
… i burzenie
Wakacje dla wielu są jednak sprawdzianem z wiary i przekonań. Trzeba też przyznać, że lato rozleniwia naszego ducha. Każdy chce mieć wtedy tzw. święty spokój. Nie jesteśmy wyczuleni na zagrożenia i pokusy. Przestajemy od siebie wymagać, zwalniamy się z odpowiedzialności i nastawiamy na czerpanie przyjemności. Łatwiej i szybciej rezygnujemy ze wszystkiego, co łączy się z wysiłkiem. Tłumaczymy i rozgrzeszamy się tym, że „przecież są wakacje”, a po nich wszystko wróci do normy. Nasza aktywność fizyczna sięga zenitu, a duchowa spada do zera. Najważniejsze stają się podróże, zwiedzanie i imprezy. Boga odstawiamy na dalszy plan, bo On zawsze od nas czegoś żąda i coś nakazuje. Jego wymagania wydają się jeszcze bardziej kłopotliwe, niż w innych miesiącach. Widzimy w Nim tylko Tego, który ogranicza i stawia zakazy. Burzymy to, co budowaliśmy przez cały rok. Na pierwszym miejscu stawiamy znajomych i nasze zachcianki. Uciekamy od Boga i Jego łaskawości.
Tegoroczne wakacje zaczęliśmy od… spaceru z Przyjacielem po ulicach naszych miast i wsi. Uroczystość Bożego Ciała przypomniała nam o wielkiej miłości Jezusa. Jak długo będzie w nas echo tego spotkania? To zależy od nas…
Agnieszka Wawryniuk, Echo Katolickie 26/2011