Listopadowe zamyślenia…

indeks


Największym pragnieniem człowieka jest być w pełni szczęśliwym. Takie jest także współczesne wołanie o szczęśliwe życie człowieka w małżeństwie, w rodzinie, w społeczeństwie. Warunkiem szczęśliwego życia jest życie w łasce Bożej, czyli w świętości. Przed ludzkością pokazują się nowe zagrożenia, szczególnie do ingerowania w tajemnicę życia ludzkiego. Nasze czasy z dużą dozą pustki, lęku, samozniszczenia, każą z większą ufnością szukać wspólnoty życia i miłości. Taką wspólnotą, w której dokonuje się zbawienie człowieka, jest Kościół. Pierwszym punktem wyjścia dla osiągnięcia świętości jest wszczepienie w Chrystusa, które dokonuje się w sakramencie chrztu.

W krótszym wyznaniu wiary, nazywanym „Symbolem Apostolskim”, mówimy: „Wierzę w świętych obcowanie”. To sformułowanie nie dla wszystkich jest jasne. Nie wszyscy wiedzą, że mówi ono o komunii (wspólnocie) świętych. Nie wszystko jest jasne, ponieważ to drugie określenie ma dwa znaczenia. Dotyczy zarówno „komunii w rzeczach świętych”, czyli w dobrach duchowych (m. in. wierze, sakramentach, charyzmatach, a przede wszystkim w miłości) oraz „komunii między osobami świętymi”. Sobór Watykański II mówi o istnieniu trzech „stanów” w Kościele: „Dopóki Pan nie przyjdzie w majestacie swoim, a wraz z Nim wszyscy aniołowie (por. Mt 25, 31), dopóki po zniszczeniu śmierci wszystko nie zostanie Mu poddane (por. 1 Kor 15, 26-27), jedni spośród Jego uczniów pielgrzymują na ziemi, inni, dokonawszy żywota, poddają się oczyszczeniu, jeszcze inni zażywają chwały, widząc «wyraźnie samego Boga troistego i jedynego, jako jest»” (KK 49). Ten sam soborowy dokument zapewnia, że łączność żyjących z tymi, którzy „zasnęli w pokoju Chrystusowym”, nie tylko nie ustaje, ale zgodnie z wiarą Kościoła umacnia się jeszcze dzięki udzielaniu sobie dóbr duchowych. Święci nieustannie wstawiają się za nami u Ojca w Niebie. Ich modlitwa wspiera naszą modlitwę. Nasza komunia (wspólnota) ze świętymi nie ogranicza się jednak tylko do korzystania z ich wstawiennictwa. Św. Polikarp powiedział: „Składamy hołd (Chrystusowi) w naszej adoracji, gdyż jest Synem Bożym, męczenników zaś kochamy jako uczniów i naśladowców Pana, a to jest rzeczą słuszną, gdyż w niezrównanym stopniu oddali się oni na służbę swojemu Królowi i Mistrzowi. Obyśmy również i my mogli stać się ich towarzyszami i współuczniami”.

Wspólnota łączy nas nie tylko ze świętymi, przebywającymi w niebie, ale także ze wszystkimi zmarłymi. Dlatego czcimy ich pamięć i modlimy się za nich. Katechizm przypomina, że nasza modlitwa za zmarłych nie tylko może im pomóc, ale sprawia również, że ich wstawiennictwo za nami staje się skuteczne (por. KKK 958).

images